Dał słowo umierającej mamie, że rodzeństwo nie trafi do domu dziecka

Historią 21-letniego Mateusza z Przemyśla żyła niemal cała Polska. Po śmierci mamy chłopak zdecydował się zaopiekować czwórką swojego przyrodniego rodzeństwa. W akcję pomocy zaangażowała się Kancelaria Prezydenta i wiceminister sprawiedliwości. Z pomocą ruszyli także Państwo, czyli widzowie TVP. Minął rok, a my sprawdziliśmy, jak radzi sobie rodzina.

Zobacz więcej