Cała Polska pełna Mikołajów

Zaraz po przebudzeniu - nerwowe zaglądanie pod poduszkę. Albo - w nogi łóżka. Albo do butów. A jeśli Mikołaj nie odwiedził nas rano, to nie ma się co denerwować, bo jeszcze trochę czasu zostało. Tego, że jest mocno zapracowany, dowodzą różne nagrania z całej Polski.

Zobacz więcej