Pan Jerzy z synem zebrali 4,5 tys. grzybów

A jeśli pod Lębork na grzyby to nie z dziurawym koszykiem. Dowód ma pan Jerzy, bo jego zbiory - w okolicy wsi Mosty - nie zmieściły się do koszyka. Ba! Auto, którym chciał je przewieźć, też okazało się za małe.

Zobacz więcej